"My jeszcze się nie znamy/Choć dzieli nas szerokość naszych ramion"
W książce zatytułowanej "Fastryga" pisała o trzech pokoleniach kobiet. Z kolei w najnowszej ("Płaskuda") Grażyna Jagielska opisuje trzy pary, trzy historie. Małe miasteczko, wielorodzinna kamienica, życie w czterech ścianach i scenariusze innych dni, innych miejsc, innych działań. Wydawca twierdzi, iż książka jest niepokojąca i z pewnością na długo zostanie w waszej pamięci. Hipnotyczny język, przyśpieszony oddech frazy, rytm opowieści, która zaciska się jak pętla na gardle i dusi. Brzmi dość zachęcająco, by udać się w te słoneczne dni do księgarni. Tylko uważajcie - Stare Licho nie śpi.